Targi Automechanika we Frankfurcie nad Menem zakończyły się w ostatnia sobotę 12 września. Czas zatem ją podsumować na gorąco. Robimy to poniżej piórem, Prezesa STM dr inż. Rafała Sosnowskiego.
Tegoroczna edycja, która odbyła się w dniach 8-12 września, była wyraźnie większa i bardziej biznesowa niż dwa lata temu. Potwierdzają to dane organizatora. Około 4 400 wystawców z ponad 80 krajów, czyli o około 5% więcej niż w dwa tysiące dwudziestym czwartym i 300 000 metrów kwadratowych powierzchni targowej. Nasze wrażenie po kilku dniach na miejscu są takie, że było więcej profesjonalnych klientów i osób z konkretnym celem biznesowym. Mniej było natomiast przypadkowej publiczności, zwłaszcza w halach z wyposażeniem warsztatowym. Bardzo widoczne były największe, znane od lat firmy branżowe. Producenci z Chin byli obecni, ale mniej licznie niż dwa lata temu. Jednocześnie widać, że część europejskich, w tym niemieckich firm, opiera swoją ofertę na urządzeniach produkowanych w Chinach, co nie zawsze jest eksponowane, ale też nie jest ukrywane.
Coraz bardziej widoczna jest obecność polskich firm z branży wyposażenia warsztatowego. W hali 8.0 można było spotkać m.in. Unimetal, Tip-Topol, Redats, Elprosys, Walter Kompressortechnik Polska, MSG Equipment, Premier Europe i Kupczyk. Polskie firmy stanowią coraz bardziej zauważalną grupę na tle europejskiej konkurencji.
Jednym z ważnych tematów były zmiany wymagań i norm dotyczących podnośników. Poziom przygotowania producentów jest bardzo różny. Część firm już dostosowała swoje urządzenia, część jest w trakcie, a część dopiero zaczyna się tym zajmować. Jak rynek ostatecznie się dostosuje, zobaczymy w przyszłym roku.
W zakresie nowości produktowych nie było wielu spektakularnych premier. Dwa lata temu bardzo dużo mówiło się o sztucznej inteligencji, w tym roku… AI pojawiała się znacznie rzadziej i tylko punktowo. Naszą uwagę zwróciła natomiast nowa metoda kontroli amortyzatorów zaprezentowana przez firmę Hermann, która wcześniej nie była kojarzona z tym obszarem diagnostyki. Pojawiło się też kilka nowych urządzeń do obsługi ogumienia oraz rozwiązania i modernizacje w zakresie kontroli geometrii kół.
Podsumowując, więcej wystawców, więcej branżowych rozmów i bardziej konkretny, profesjonalny charakter targów. Coraz bardziej widoczna obecność polskich firm i wyraźne zmiany w strukturze oferty na rynku europejskim. Automechanika nadal pozostaje miejscem, gdzie w kilka dni można zobaczyć dużą część światowej branży i kierunki jej rozwoju.
Poniżej publikujemy krótka fotorelację z tych targów.














