Wysokość opłat za czynności jednostek dozoru technicznego

Do konsultacji publicznych trafił projekt Rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki zmieniający rozporządzenie w sprawie wysokości opłat za czynności jednostek dozoru technicznego. Link do rozporządzenia jest następujący: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12402101/katalog/13155957#13155957

Wymieniony powyżej projekt rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki ma na celu zmianę rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 26 listopada 2010 r. w sprawie wysokości opłat za czynności jednostek dozoru technicznego. Wg projektodawców  przyjęcie projektu tego rozporządzenia pozwoli na dokonanie niezbędnej waloryzacji opłat za czynności jednostek dozoru technicznego, która wynika z obiektywnych względów inflacyjnych i jest konieczna dla zapewnienia i utrzymania najwyższego poziomu bezpieczeństwa technicznego urządzeń podlegających dozorowi technicznemu.

Projekt rozporządzenia przewiduje waloryzację opłat o wskaźnik inflacji (53,57% za okres od 01.12.2014 r. do 30.11.2024 r.) po zaokrągleniu w dół do pełnych złotych oraz zwiększenie stawki godzinowej za czynności jednostek dozoru technicznego z obecnie obowiązującej w wysokości 116 zł do 216 zł.

Rozporządzenie dotyczy badań prowadzonych przez Urząd Dozoru Technicznego (UDT) oraz Transportowego Dozoru Technicznego (TDT). Dla zobrazowania proponowanych podwyżek poniżej podaję przykładowe koszty badań niektórych urządzeń technicznych:

  • badanie okresowe lub doraźne kontrole dźwigników (podnośników) do 3,5 t wysokość opłaty wyniesie 583,00 zł, powyżej 3,5 t do 15 t – 737,00 zł i powyżej 15 t – 1044,00 zł.
  • Badanie okresowe lub doraźne kontrole wózków jezdniowych podnośnikowych z mechanicznym napędem podnoszenia:

– prowadzone, zdalnie sterowane z udźwigiem do 2 t – 243,00 zł, powyżej 2 t do 8 t – 486,00 zł,

– podestowe, z fotelem dla kierowcy z udźwigiem do 2 t – 303,00 zł, powyżej 2 t do 8 t – 625,00 zł.

Należy przy tym pamiętać, że oddzielna opłata pobierana jest za badania odbiorcze i zależna jest od stawki rbg inspektora. Roboczogodzina zawiera w sobie również dojazd, opracowanie dokumentacji i wydanie decyzji i księgi rewizyjnej. Stąd należy spodziewać się, że całkowite koszty badań okresowych lub doraźnych kontroli będą wyższe od podanych powyżej.

Trudno nie zgodzić się z argumentacją ministerstwa o wpływie inflacji na rzeczywistą wartość opłat, jak i z argumentem, że stawki były niezmienione od 10 lat. Jednak jako obywatele Polski oczekiwalibyśmy równego traktowania. Porównując proponowane podwyżki za badania prowadzone przez jednostki dozoru technicznego z podwyżkami za badania techniczne pojazdów prowadzone przez SKP, które nie były zmieniane od 21 lat, trudno oprzeć się wrażeniu, że jednostki dozoru zostały zdecydowanie lepiej potraktowane.

Wykorzystanie mobilnych jednostek diagnostycznych przez ITD

W czerwcu br. złożyliśmy wniosek do Inspektoratu Transportu Drogowego (ITD) o udostępnienie informacji publicznej na temat wykorzystania mobilnych jednostek diagnostycznych w roku 2024., określanych potocznie jako mobilne Stacje Kontroli Pojazdów (SKP). Mobilne jednostki diagnostyczne pozwalają na miejscu ocenić pracę hamulców, układu kierowniczego, zawieszenia, a także składu spalin. Każde województwo ma przynajmniej jedną taka stację, a niektóre – nawet dwie.

ITD - wykorzystanie mobilnych SKP w roku 2024

W zamieszczonej tabeli prezentujemy dane dotyczące kontroli ITD. W ubiegłym roku ITD skontrolowało, z  użyciem mobilnych jednostek, blisko 9500 pojazdów. Kontrole dotyczyły przede wszystkim pojazdów zaprojektowanych i wykonanych do przewozu ładunków i mających maksymalny masę całkowitą przekraczającą 12 t oraz przyczep o masie całkowitej przekraczającej 10 t, co łącznie stanowiło ponad 82% skontrolowanych pojazdów. Poza tym inspektorzy ITD zatrzymują w miejscach kontroli pojazdy, które „już na pierwszy rzut oka, a właściwie lornetki” mogą mieć jakieś nieprawidłowości. Stąd liczba pojazdów, w których wykryto nieprawidłowości wyniosła średnio prawie 22%, a w rekordowym WITD w Olsztynie – 52%. Niestety, nie wiemy, jakie to były nieprawidłowości lub, aby być bardziej precyzyjnym, ile z wykrytych nieprawidłowości było klasyfikowane jako poważne, zagrażające bezpieczeństwu uczestników ruchu drogowego.

Mając na uwadze powyższe uwagi należy jednak stwierdzić, że mobilne jednostki diagnostyczne są potrzebne, a cały system badań technicznych może wymagać uszczelnienia, co może nastąpi po wprowadzeniu zmian do ustawy regulującej badania techniczne i prace Stacji Kontroli Pojazdów. Zostało to zapowiedziane na konferencji w dniu 11 sierpnia br., przez przedstawiciela Ministerstwa Infrastruktury, Wiceministra Stanisława Bukowca.

WWW.STM.ORG.PL – GITD – wykorzystanie mobilnych SKP w roku 2024

Sprawdzanie systemów wspomagania kierowcy

Od początku obecnego XXI wieku w samochodach jest coraz więcej elektroniki, której celem jest wspomaganie kierowcy w bezpiecznym dotarciu do celu podróży. Producenci pojazdów na przestrzeni ostatnich lat wprowadzili w tym względzie wiele udogodnień. Również ustawodawcy wymuszają ich fabryczne montowanie. Systemy ADAS stały się obowiązkowe dla wszystkich nowych samochodów od lipca 2024 roku. Wcześniej, bo od lipca 2022 roku, obowiązywały dla nowo homologowanych pojazdów.

Systemy wspomagania kierowcy (ADAS – Advanced Driver Assistance Systems) to zbiór inteligentnych technologii i czujników w samochodzie, które zwiększają bezpieczeństwo i komfort jazdy poprzez wykrywanie zagrożeń i automatyczne reagowanie, a także wspierając kierowcę w codziennym prowadzeniu pojazdu. Działanie systemu jest zależne przede wszystkim od jego komponentów, wśród których najczęściej stosowane to:

  • kamery na szybach – odpowiadają za wykrywanie przeszkód, automatyczne hamowanie awaryjne, obsługę aktywnego tempomatu, dostosowanie świateł do warunków drogowych i wiele więcej;
  • czujniki radarowe – wspomagają działanie kamer poprzez mierzenie odległości od przeszkód;
  • czujniki ultradźwiękowe – używane przy funkcjach takich jak asystent parkowania.

Do typowych systemów ADAS należą m.in.:

  • system hamowania awaryjnego (Emergency Brake Assist – EBA), który monitoruje otoczenie pojazdu i w razie wykrycia zagrożenia ostrzega kierowcę o niebezpieczeństwie, a jeśli kierowca nie reaguje, to może samodzielnie zatrzymać pojazd;
  • asystent utrzymania pasa ruchu (Lane Keeping Assist lub Lane Assist) pomaga kierowcy utrzymać samochód w obrębie pasa ruchu, monitorując linie drogowe i wysyłając ostrzeżenia (np. wibracje kierownicy) lub korygując tor jazdy, jeśli pojazd bez włączonego kierunkowskazu zaczyna zjeżdżać z pasa.
  • aktywny tempomat (Adaptive Cruise Control – ACC) to system w pojeździe, który automatycznie utrzymuje zadaną przez kierowcę prędkość oraz bezpieczną odległość od pojazdu jadącego z przodu, stosując do tego sensory takie jak radar lub lidary. W przeciwieństwie do klasycznego tempomatu, ACC samoczynnie przyspiesza i zwalnia, dostosowując się do ruchu drogowego, co zwiększa komfort jazdy i bezpieczeństwo
  • system monitorowania martwego pola (Blind Spot Monitoring (BSM), Blind Spot Warning (BSW), lub Blind Spot Information System (BLIS), w zależności od producenta i funkcji systemu, ale najczęściej spotykane terminy to Blind Spot Monitor lub Blind Spot Assist) to system wspomagający kierowcę, który ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa jazdy poprzez monitorowanie obszaru wokół pojazdu, który jest trudno widoczny w lusterkach bocznych i wstecznych.

Celem systemów ADAS jak wspomniano powyżej jest zwiększenie bezpieczeństwa podróży oraz pomoc kierowcy w podejmowaniu decyzji. Jednak źle działające systemy wspomagania mogą stanowić również zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego. Typowym przykładem może być wymiana przedniej szyby, do której mocowane są czujniki. Jeśli po takiej wymianie, nie dojdzie do kalibracji tych czujników może to doprowadzić do sytuacji, w której np. system awaryjnego hamowania zostanie uruchomiony, w czasie gdy samochód jadący autostradą, będzie zbliżał się do tablic informacyjnych, umieszczonych nad jezdnią. Pojazd nagle, gwałtownie hamujący na autostradzie, może stanowić spore zaskoczenie i zagrożenie dla innych użytkowników jadących za nim.

Dlatego istotne jest cykliczne sprawdzanie poprawności działania systemów wspomagania kierowcy. Obecnie w naszym kraju odbywa się to rzadko. Warsztaty samochodowe nie posiadają odpowiednich urządzeń. Często sieci dealerskie niektórych marek mają tylko jedno takie urządzenie i trzeba umawiać się na konkretny termin, żeby dokonano kontroli systemów ADAS (konkretny warsztat danej marki musi „ściągnąć” przyrząd z centrali i po wykonaniu usługi odesłać go z powrotem do centrali). W wyniku regulacji unijnych diagnostyka systemów ADAS zaczyna się jednak poprawiać.

Od paru lat, zarówno w Polsce, jak i w Europie), trwa dyskusja wśród ekspertów, z dziedziny bezpieczeństwa drogowego, czy systemy wspomagania kierowcy nie powinny być sprawdzane w ramach urzędowych stacji kontroli pojazdów (SKP). A jeśli tak, to w jaki sposób. Obecnie diagnosta na SKP może tylko stwierdzić, czy sprawdzany pojazd wyposażony jest w systemy ADAS. Nowe światło w tym temacie pojawiło się w momencie opublikowania projektu nowej ustawy o ruchu drogowym. Wprowadza ona przepisy dotyczące kontroli systemów ADAS poprzez wymóg badań technicznych systemów elektronicznych w pojazdach, dostosowanie prawa do nowych technologii oraz objęcie nowymi regulacjami pojazdów wyposażonych w zautomatyzowane funkcje jazdy. Na ten moment brakuje przepisów wykonawczych, które szczegółowo określałyby sposób sprawdzania systemów ADAS.

Systemy CCS (Camera Calibration System) to zestaw do kalibracji ADAS. W swej istocie nie sprawdzają one poprawności działania kamer czy radarów, tylko za każdym razem przeprowadzają ich kalibrację od nowa.

Należy jednak mieć na uwadze, że systemy CCS wykonują kalibrację systemów ADAS w sposób statyczny.  Zachodzi zatem pewien rodzaj niepewności, czy systemy ADAS zachowają się poprawnie w rzeczywistej sytuacji drogowej? Czy ich efektywnośc działania jest taka, jaką zamierzył producent pojazdu. Ze względu na statyczność badania nie ma możliwości sprawdzenia skuteczności np. hamowania awaryjnego.

 

Odpowiedzią na powyższą niepewność mogą być prace w FSD (Fahrzeugsystemdaten GmbH – Zentrale Stell), w niemieckim Radebergu, który obchodził w ubiegłym roku rocznicę 20 lecia istnienia. Pełni on wiodącą rolę w opracowywaniu rozwiązań opartych na ewoluujących danych inspekcji pojazdów. Inżynierowie FSD opracowali koncepcję dynamicznego sprawdzenia działania systemów wspomagania kierowcy. W tym celu opracowali pojazd testowy, tzw. Target, który wygląda jak samochód, ale w rzeczywistości jest lekką konstrukcją zdalne sterowaną. Może symulować inne pojazdy, a badane auto reaguje na niego, jak na prawdziwego uczestnika ruchu.

Badanie poprawności działania systemów ADAS polega na tym, że kontroler / diagnosta na swoim tablecie widzi wszystkie systemy ADAS testowanego pojazdu, które może sprawdzić. Następnie ustawia zdalnie Target przed pojazdem testowanym i postępuje zgodnie z procedurą sprawdzania danego systemu. Np. w kontroli systemu awaryjnego hamowania badany samochód i Target ruszają, następnie Target gwałtownie hamuje. Badany pojazd powinien automatycznie zahamować, aby uniknąć kolizji.

Czas testowania jednego systemu wspomagania kierowcy trwa około jednej minuty. Przy kontroli paru systemów te czasy się sumują. Dochodzi do tego jeszcze czas przygotowania. Badanie niektórych systemów ADAS wymaga zastosowania dodatkowych urządzeń.

Inżynierowie z FSD sprawdzali także, jak zachowuje się samochód ze zmienionym sygnałem z radaru. W tym celu jeden z czujników w tylnym zderzaku owinięto folią aluminiową. Komputer pojazdu zgłosił błąd, a informacja o tym trafiła do sterownika. Celem tego sprawdzianu było, czy samochód rozpoznaje, że radar nie działa poprawnie.

Badania dynamiczne odwzorowują autentyczne sytuacje drogowe. Jednak do ich przeprowadzenia potrzebny jest tor o długości minimum 30 metrów oraz urządzenia dodatkowe. Nie wiadomo, czy testy przeprowadza jedna, czy dwie osoby? Mimo tego, że test dynamiczny jest dokładniejszy w stosunku do badań statycznych, co wykazały pomiary przeprowadzone w FSD, to jednak badania dynamiczne, aby mogły być szerzej stosowane, wymagają dopracowania i uproszczenia.

Rysunek i zdjęcie pochodzą z archiwum Precyzji-Technik Sp. z o.o.

Bramka bezpieczeństwa pojazdu

Niezależne warsztaty samochodowe od paru lat borykają się z problemem bramek bezpieczeństwa pojazdu. Poniżej przedstawię stan obecny i planowane rozwiązania w przyszłości związane z blokadą OBD.

Na początku, dla niewtajemniczonych, krótkie wyjaśnienie, co to jest bramka bezpieczeństwa pojazdu, znana jako Security Gateway (SGW lub GSW). Jest to elektroniczny moduł, wpięty w sieć CAN pojazdu, umieszczony między sterownikami a złączem OBD. Jego zadanie, to zabezpieczenie systemów samochodu przed cyberatakami i nieautoryzowanym dostępem.  Bramki SGW zostały wprowadzone przez producentów takich jak FCA (Fiat, Alfa Romeo, Jeep, Maserati) do pojazdów produkowanych po 2017 r.W następnych latach bramki bezpieczeństwa zastosowały również takie firmy jak: Volkswagen, Audi, Skoda, Seat, Bentley, Lamborghini, BMW, Mini, Mercedes-Benz,  Hyundai, KIA i Nissan.

W obecnej chwili coraz więcej producentów pojazdów montuje bramki bezpieczeństwa i w ten sposób zamyka, dotychczas zawsze otwarty, dostęp do systemów pojazdu przez gniazdo OBD. Niezależny warsztat, chcący odblokować bramkę, musi zapłacić producentowi pojazdu. Problem dotyczy także producentów: urządzeń diagnostycznych, części zamiennych, sieci zajmujących się wymianą szyb samochodowych oraz warsztatów oferujących usługi szybkiej mechaniki samochodowej czyli serwisów fast-fit.

Firmy Carglass i ATU pozwali z powodu bramek bezpieczeństwa koncern Stellantis (dawniej FCA) przed sądem w Kolonii, który przekazał sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Dwa lata temu, w październiku 2023 r.,TSUE orzekł, „że bariery nakładane przez producentów pojazdów, które utrudniają dostęp do danych związanych z pojazdem dla rynku usług motoryzacyjnych w celu wykonania napraw, są niedopuszczalne. Security Gateways w obecnej formie są nielegalne, stoją w sprzeczności z rozporządzeniem o homologacji typu 2018/858 i nie są objęte regulacjami ONZ ECE R155/156 dotyczącymi bezpieczeństwa”.

Po wyroku TSUE sprawa wróciła ponownie do sądu w Kolonii, gdzie w latach 2024 i 2025 sąd krajowy i sąd wyższej instancji orzekły podobnie. Wydawać się mogło, że to dobra wiadomość dla niezależnego rynku motoryzacyjnego. Jednak w praktyce nic się nie zmieniło. Bramki bezpieczeństwa są nadal montowane i wielu funkcji diagnostycznych, bez odpowiedniego dostępu, wciąż nie da się wykonać. A problem narasta, bo dotyczy już nie tylko samochodów osobowych, ale również niektórych pojazdów użytkowych, np. takich marek jak: Iveco. MAN i Mercedes-Benz.

Z powodu braku reakcji producentów pojazdów na wyrok TSUE, na początku 2024 r., Komisja Europejska wszczęła zakrojone na szeroką skalę postępowanie regulacyjne, które powinno zakończyć się w tym roku. Producenci pojazdów bronią się, że sędziowie TSUE wyraźnie nie orzekli zakazu stosowania technologii bramek bezpieczeństwa, a zastosowanie rozwiązań tymczasowych byłoby nieopłacalne i technicznie skomplikowane. W związku z tym ostatnio grupa robocza Komisji Europejskiej (Motor Vehicles Working Group – MVWG) opublikowała zmieniony projekt załącznika X do rozporządzenia (UE) 2018/858. Celem tego załącznika jest uregulowanie dostępu do danych OBD oraz informacji dotyczących napraw i konserwacji dla pojazdów wszystkich rodzajów napędów.

Regulacja Komisji Europejskiej powoduje de facto zalegalizowanie bramek bezpieczeństwa. Wprowadza jednak w przyszłości tzw. stopniowy system dostępu:

  • Poziom 0 – każdy może odczytywać pamięć błędów i funkcje EOBD.
  • Poziom 1 – przez 30 dni po zalogowaniu uprawnieni mogą odczytywać wszystkie dane pojazdu. Od tego poziomu wymagany jest certyfikat „Sermi light”.
  • Poziom 2 – przez 24 godziny po zalogowaniu uprawnieni mogą odczytywać dane na żywo, kasować pamięć błędów i resetować przeglądy.
  • Poziom 3 – w przypadku bardziej zaawansowanych funkcji diagnostycznych, takich jak trwałe zmiany w pojeździe (3a) i przeprogramowanie (3b), pozostaną dotychczasowe modele kosztowe.

Z regulacji Komisji Europejskiej wynika też, że producenci pojazdów będą musieli w przyszłości w sposób przejrzysty dokumentować informacje dotyczące aktualizacji oprogramowania i kodowania wariantów. Poza tym w zakres „diagnostyki” wchodzić będą również systemy wspomagania i automatyzacji jazdy (FAS/ADAS), systemy ADS (Automated Driving Systems), DCAS (dynamic Control Assistance Systems) oraz systemy zarządzania baterią. Dodatkowo uprawnieni będą musieli mieć dostęp nie tylko przez port OBD, ale także przez Ethernet, WLAN, API, a także zdalnie. Producenci pojazdów zostaną również zobowiązani do udostępniania informacji o częściach zamiennych w formie elektronicznie przetwarzalnych danych, powiązanych z numerem VIN w uporządkowanych bazach danych.

Obecnie gorąco dyskutowanym tematem jest, co się stanie z pojazdami, w których w ostatnich latach zainstalowano bramki bezpieczeństwa? Czy zostały one dopuszczone do ruchu legalnie?

Na zakończenie warto wspomnieć, że również Związek Ogólny Handlu Częściami Samochodowymi (GVA), walczy z producentami pojazdów montujących bramki bezpieczeństwa. Uzyskał już kilka zabezpieczeń tymczasowych. Na przykład Mercedes-Benz i BMW tymczasowo zawiesiły niedozwolone ograniczenia. Jednak obaj niemieccy  producenci złożyli apelacje, przy czym Merceds-Benz przegrał także w drugiej instancji. Odwołanie BMW nie zostało jeszcze zakończone.

W najbliższej przyszłości z tematem bramek bezpieczeństwa na pewno spotkamy się niejeden raz. Ważne, że niektórzy producenci samochodów zaczynają zmieniać swoje podejście do tego tematu i czynią daleko idące zmiany na rzecz wolnego rynku.

Zmarł Toni Seidel

Z przykrością informujemy, że w dniu 7 sierpnia br. zmarł  Toni Seidel Prezes Zarządu firmy C.T.S.

Wielu pasjonatów motoryzacji zapamiętało Toniego z targów Retro Motor Show, gdzie w ramach Akademii Renowacji funkcjonował Żywy Warsztat. Na stoisku z naprawami blacharskimi pojazdów zabytkowych sporą część widzów przyciągał właśnie Toni Seidel nazywany również „Mistrzem”, który poświęcił wiele czasu na kształcenie specjalistów napraw nadwozi różnych marek samochodowych.

Życzeniem Rodziny Toniego uroczystości pogrzebowe odbędą się w dniu 17 września o godzinie 15:00 w miejscowości Stockstadt am Main